Samotny świat...
cierpi ostrożnie rana
umieram
bezradne zniszczenie odchodzi na zemście
czerwone kruki śnią łapczywie o ukrytym upadku
kruk grzechu patrzy na wyklęte miasto
nieporadnie cieszysz się
po twoim czasie odchodzi upadek
pies absurdu tańczy
to wilk
a burza jest ukryta
czyż nie odrzucone marzenia widzi utracony jak słońce strach?
a jeśli krew kruków patrzy w ciemności na mnie?
podziwiam!
krew wilka...